Mimo wszystko warto wierzyć, że wszystko, co najlepsze jeszcze przed nami.Gdy wiemy już o tym, że bez pracy do niczego nie dojdziemy, nie wszyscy czeka na nas za rogiem i czasem ze stanem rzeczy musimy się pogodzić, a akceptacja samego siebie to podstawa w każdym z nas pojawia się taka niewytłumaczalna pełna pustka. Pełna, bo większość informacji już przysposobiliśmy i wprowadziliśmy. Pustka, bo nagle zaczynamy czuć, jakby wszystko, co najlepsze było za nami, jakby już nic nie miało się wydarzyć. Obawiam się monotonii i rutyny, która coraz częściej mnie dopada. Boję się, że w pewnym momencie sens, jaki odnalazłam ulegnie przestarzeniu, lub nagle wypadnie mi z rąk choć kurczowo się go trzymam. Zdecydowanie zbyt często robimy coś wbrew sobie, zupełnie niepotrzebnie. Zdecydowanie zbyt często wątpimy w piękno kolejnych etapów w naszym życiu.
Codziennie rób coś, na co nigdy wcześniej nie miałeś odwagi, nie potrafiłeś znaleźć na to czasu, czy nie potrafiłeś odnaleźć odpowiednie silnej motywacji, a od dawna o tym marzyłeś. Poświęć na to chociażby 20 minut. Jesteś w stanie wygospodarować dla siebie te kilka chwil, na pewno. Po miesiące porównaj swój kontakt z samym sobą, z innymi ludźmi i wewnętrzne samopoczucie. Sprawdziłam. Jest o wiele lepsze, niż kiedykolwiek wcześniej. Najpiękniej uszczęśliwić umiesz siebie sam. Musisz tylko wiedzieć czego chcesz i mierzyć tam, gdzie możesz w danym momencie dojść, oraz cały czas podwyższać swoje możliwości.
Bądźcie szczęśliwi, tylko w ten sposób świat możemy uczynić lepszym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz