piątek, 23 stycznia 2015

#70

Siedemdziesiąty wpis na blogu, łał. Jest to jakiś mały sukces. Przynajmniej moim zdaniem. Dzisiaj uczestniczyłam w "Lekcji samorządowej". Bardzo podobała mi się inicjatywa i wypowiedzi zaproszonych gości. Być może nie wiąże swojej przyszłości z polityką, lecz można było w prosty sposób dowiedzieć się bardzo dużo cennych informacji przez co wynieść ze spotkania wiele korzyści.
 
Jeśli już coś będziemy zmuszeni przeżyć należy to wykorzystać. Nawet, gdyby kompletnie na pierwszy rzut oka by nas to nie obchodziło. Czasem w naszym życiu sytuacje nie do końca w bezpośredni sposób pomagają gromadzić nam wiedze. Wielokrotnie z wydarzenia, z którego bym się tego nie spodziewała płynęła głęboka nauka. Trudno dopuścić do siebie myśl, że ból jest nam niewyobrażalnie potrzebny. To najlepszy nauczyciel jakiego mogliśmy sobie wymarzyć. Oczywiście bardzo wymagający, lecz wnosi do naszego życia  bogate wartości.

Jeżeli teraz jest źle, to znak, że kiedyś będzie lepiej. My tak często o tym zapominamy. Przecież to, co najlepsze mamy jeszcze przed sobą i najgorszym błędem byłoby się poddać. Być może będziesz zmuszony/ zmuszona pokonać jeszcze tysiące zakrętów i setki razy wybierzesz źle.. Musimy to przetrwać i nigdzie nie jest napisane, by zapadać na ten czas w sen zimowy czy kompletnie się wyłączać. Ból jest kolejnym etapem, a każdy etap kiedyś się kończy. Niejednokrotnie jednak tak, jak grypa, katar może się w ciągu naszego istnienia powtarzać, lecz nigdy nie będzie już identyczny. Znika, gdy osiągniemy pewien kolejny poziom. Jednym z błędów jakie popełniamy jest wybieranie tylko opcji A, założenie na oczy swego rodzaju klapek i zamknięcie się z określonym celem w jednej klatce. Przez ten zabieg bardzo cierpimy. Nie jesteśmy w stanie otworzyć się na coś równie pozytywnego aczkolwiek innego. Cudownie jest mieć marzenia i dążyć do samorealizacji niemniej jednak w tym samym momencie otwórz się na świat i przyjmuj dary, jakie otrzymujesz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz