Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bad_day. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bad_day. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 lutego 2015

#87

Witajcie, pozostało mi 4 dni do ferii, a ja czuję jakby miała to być cała wieczność. Jestem już trochę zmęczona, nie wiem jednak czy jedynym i największym powodem mojego zmęczenia jest szkoła. Niemniej jednak również tego rodzaju przerwy potrzebuję, chociażby by zająć się czymś innym i nie być taką monotematyczną istotą. Jak się okazało w ciągu ferii nie mogę tylko i wyłącznie myśleć o "zimowym szaleństwu". Już dziś dowiedziałam się, że nudzić się nie będę, bo jak się okazało będę musiała  co nie co napisać, przeczytać no i w ogóle takie tam.... Ale to nic, naprawdę odliczam godziny chociażby ze względu na to, że być może nareszcie będę mogła się wyspać!

Przepełniona niewytłumaczalnym dla niektórych optymizmem, lecz także głęboko schowanym zawodem bardzo mocno staram się, by dobrze rozpocząć ten tydzień. Niestety kompletnie mi to nie idzie, co tu dużo kryć... dziś nie mam się czym chwalić. Spróbuję jednak sporządzić coś w rodzaju mini poradnika co robić, kiedy tak naprawdę nie idzie wypłynąć na brzeg.

# Nie chowaj prawdziwych uczuć, gdy same się nie chowają.
To wbrew pozorom nie takie proste, jakie nam się wydaje. Żeby przyznać się przed samym sobą, że mamy gorszy dzień, że znowu zostaliśmy rozłożeni na łopatki, czy że po prostu chce nam się płakać trzeba mieć odwagę. Najgorszym, co w takiej sytuacji możesz zrobić to przykrywanie, przygniatanie i chowanie swoich prawdziwych uczuć. Czasem każdy musi inaczej się udusi :).

# Nie pozwól, by Twoje czyny były poważniejsze od ich przyczyn.  
Wiele razy zdarza się, że na pierwszy rzut oka niewinna rzecz zmusza nas do podjęcia dużych środków. Najczęściej jednak kieruję nami dość niepożądane uczucie, czyli złość i czyny przewyższają o głowę przyczyny tychże działań. Gdy coś się wydarzy najpierw spójrz na to ze wszystkich możliwych perspektyw, dopiero później bądź gotów do działania.

# Pamiętaj, że tylko Ty znasz swój punkt widzenia.
 Nie możesz winić innych za to, że nie wiedzą czego chcą, skoro sam czasami zastanawiasz się czego tak naprawdę potrzebujesz. Nikt po za Tobą nie widzi świata pod tym kątem. Każdy oprócz odgrywania roli w Twoim życiu jest człowiekiem z własnym życiem. Każdy ma uczucia, wszyscy do czegoś jesteśmy przywiązani, a coś przyprawia nas o dreszcze. Musisz o tym pamiętasz. Inaczej nic z tego.