Witajcie... Niestety nie ma już u mnie śniegu, a oprócz tego bardzo boli mnie brzuch . Mimo wszystko rok zaczyna się dobrze, nawet bardzo. Zdołałam wyrzucić ze swojej głowy parę spraw, które nie pozwalały mi przeżyć każdego dnia bez przygnębienia. Jeśli chcesz zapalać innych, sam musisz płonąć- to motto, jakie obrałam sobie na 2015.. Sprawia, że myśląc o sobie w tym samym czasie myślę o wszystkich innych, którym w jakieś sposób będą mogła pomóc. Myślę o tych, których chciałabym zarazić pozytywnym myśleniem...
Nie jesteśmy w stanie przywidzieć tego, co nas spotka, lecz jesteśmy w stanie nauczyć się dobrze na to reagować i minimalizować ból, jaki jest w stanie podarować nam dane wydarzenie. Pozytywne nastawienie dotlenia nasz mózg, sprawia, że nasze decyzje są częściej trafne, pozwala otworzyć się na ludzi, czyni nas szczęśliwszymi i co ciekawe o wiele bardziej atrakcyjniejszymi dla innych. Przez nie stajemy się wzorem do naśladowania. Ludzie, kreujący swoje życie patrząc na nas dostrzegają wskazówkę, jak żyć. Gdy sami odkryjemy, że w uśmiechu i doszukiwaniu się wszędzie choć drobnej pozytywnej nuty to znakomity sposób na odkrywanie i zrozumienie świata sami poznamy go bardziej. Otoczenie wyda się przyjaźniejsze, niektóre problemy po prostu się rozmyją, w naszym sercu długotrwale zadomowi się wiosna, ciepłe powietrze poczujemy nie tylko podczas czerwcowego poranka, lecz zawsze, kiedy kąciki naszych ust powoli zaczną pnąc się ku górze. Jeśli w danej sytuacji nie jesteś w stanie doszukać się czegoś dobrego, odwróć się i spójrz na to jeszcze raz. Zobaczysz więcej. To jak z odsłuchaniem tekstu dwukrotnie. Spójrz na CAŁĄ historię po raz drugi. Przypomnij sobie chwilę, gdy było wspaniale, zobacz dokąd to zdarzenie Cię doprowadziło i czego nauczyło. Wystarczy do każdego minusa dodawać dwa plusy, chociażby najmniejsze, a wtedy zobaczysz jak ważne są w naszym życiu te "złe" dni, miesiące lata.. Zacznij przeżywać każde zwycięstwo, chociaż w połowie tak, jak każdą porażkę.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz