Nie obawiaj się! Każda, nawet najwieksza
chmura płynie dalej!
Dzisiejszy dzień był długi. Nie nazwę go nudnym. W żadnym wypadku. Mijał bardzo powoli. Właściwie się nie skończył.
Męczące było jedynie brak czegoś pewnego.
Niebo często z minuty na minutę staje się coraz to bardziej zachmurzone.
Czasem pada deszcz, czasem Grad, a czasem widać błyskawice.
Jak byłam mała, to często odtwarzałam kasetę Budki Suflera i zawsze czekałam na jeden moment ".. po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.." mając 6 lat uważałam to te słowa za jedne z najmądrzejszych przeze mnie usłyszanych. Wcale nie działo się tak dlatego, że nikt nie mówił do mnie poważnymi słowami, wręcz przeciwnie. Miały w sobie magię, szerzyły prawdę, a przede wszystkim nadzieję. Do dziś za takie właśnie je uważam, w nawet najmniejszym stopniu nie straciły one na wartości. Każdemu człowiekowi, bez wyjątków potrzebna jest nadzieja. Mi, jako sześciolatce również. Byłam wrażliwym dzieckiem, tak szczerze powiedziawszy to nadal nim jestem. I dzieckiem i wrażliwym.
Czekanie jest najtrudniejsze. Czekanie należy do jednych z bardziej uciążliwych na świecie czynności. Jednak trudność tą łagodzi wewnętrzna nadzieja i przeświadczenie w zmianę na naszym niebie. Zmianie na lepsze,
Chciałabym aby dziś, każdy w miarę swoich możliwości w sobie tylko znany sposób uzmysłowić swojemu osobistemu "ja" dwie istotne kwestie:
Nadzieja zawsze zostaje i jest nieśmiertelna. Jedynie przygasza podczas ogromnego huraganu złych chwil. Każdy, bez wyjątku ma ją w sobie i ją potrzebuje bez względu na to ile żyje już na tym świecie. Dobrze wiesz, że po każdej nawet największej chmurze niebo rozbłyśnie tysiącem barw tęczy, a z każdym promieniem rodzić się będzie na nowo . :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz