sobota, 22 listopada 2014

#31

Każdego dnia doświadczam czegoś innego.
Dziś, mój dziadek miał imieniny, którego z tego miejsca bardzo serdecznie pozdrawiam mimo, że najprawdopodobniej się o tym nie dowie.
Od zawsze nienawidziłam wręcz dużych rodzinnych spotkań. Max 10 osób, więcej to już tłok.
Ciągłe pytania o przyszłość, wiek, chłopaka ludzi, którym tam wiedza, a raczej jej brak niczego nie odejmuję. Nagle bardzo zaczynają się mną interesować osoby, które z ledwością przypominają sobie moje imię.
Dziś było inaczej. Być może głównie dlatego, że było o wiele mniej osób.
Nie wiem, jak bardzo zranili Cię Twoi rodzice, jak duży żal trzymasz do nich w sercu.
Nie wiem jak często Twoje rodzeństwo nie kryje Cie, gdy jest to potrzebne.
Pamiętaj o tym. Nie ma rozbitych rodzin, taki termin nie istnieje. Albo ktoś chce być rodziną musi spełniać podstawowe warunki by ich rodziną nazwać albo nic nie zdziałacie.
Szanuj ich, bo kochać to za duże słowo być może dla niektórych, lecz szanuj. Wiem, że niektórym trudno będzie to zrobić, w końcu przez tyle lat byłaś/byłeś przez nich wykańczany psychicznie.
Szanuj ich jacykolwiek by nie byli.
To nie jest ich wina.
Przede wszystkim zniszczyli swoje życie, to im nie wyszło w różnych aspektach swojego życia.
Tobie mogę zniszczyć dzieciństwo, które jest ważnym etapem w życiu dziecka, lecz różnica jest w tym, że masz całe życie przed sobą, możesz jeszcze wybrać najlepszą z dróg a no z dnia ba dzień mają tego czasu coraz mniej.
Być może inne uczucia są tak silne, że przesłaniają Ci Miłość, ale Ty Ich kochasz!  Kocham mamę,  kochasz tatę, kochasz rodzeństwo, kochasz dziadków. Rozumiem, że u Ciebie w środku może być inaczej tak więc szanuj ich,  wystarczy. Należy im się, to za Twoje życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz