Bez owijania w bawełnę- źle mi. Wiem, ktoś mógłby stwierdzić, że to już dawno stało się nudne. Te ciągłe narzekania, wzloty i upadki, ale taka właśnie jestem. I tak mi właśnie jest, a najczęściej jest mi źle i kropka. Nie sądzę, by było mi z tego powodu wstyd, nie. Są inne powody na świecie, by chować głowę w piasek. To znaczy dla mnie i takich nie ma, gdyż stawania oko w oko z życiem jest najlepszym wyjściem.
Ale źle mi i wcale się z tym nie kryje. Wyrosłam z tumbrl'owych obrazków typu "na ustach uśmiech a w sercu ból, to najtrudniejsza z życiowych ról" nie neguje tego, każdy najprawdopodobniej w takim stanie kiedyś o takowe cytaty zahaczy, lecz ja jestem już gdzieindziej
Stawiam sprawę jasno. Umiem przyznać, że sytuacje w których trwam mi nie odpowiadają, ale mówi się trudno i żyje się dalej (to akurat nadal pozostało aktualne).
Nawet niejednokrotnie dochodzilam do wniosku, że tak jest... Lepiej.
Lepiej jest poznać samego siebie, dokładnie i precyzyjnie zaznajomić sie z wnętrzem.
Bo przecież, co będzie dziać się potem? Na to, jak to przeżyjemy będzie miało wpływ nasze doświadczenie.
Jeżeli nie chce Ci się wstać, po prostu budzisz się i już masz dość tego dnia, wiedz, że to dar. A ptem wstań, wstań i nigdy się nie poddawaj. To nie Ty, Ty nie masz dość, przecież co tak bardzo na Ciebie wpłynęło? Co ma głośniejszy Głos, co do Twojego życia. Nikt. Nie, nie, Nie Ty nie masz dość. Jest Ci źle, lecz z tym, że jest Ci źle, nie jest Ci źle. Ty dasz radę! Tobie uda się pokonać siebie i resztę świata. To nie słabość, to skutek deficytu szczęścia.
Nie zaciskaj zębów, kiedy nie masz już siły, co to za pomysł, by dusić samego siebie w samym sobie. Żeby dojść tam, gdzie chcesz, musisz po pierwsze ustalić cel, po drugie wierzyć w siebie i w to, że wszystko, co dzieje się wokół dzieje się po cos, krzyczeć, gdy jest Ci źle i głośno mówić o Tym, że jest Ci dobrze.
Po trzecie poznać siebie i wiedzieć, czego po sobie możesz się spodziewać.
Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Wiem, jakie cele Kiedy mi odechciewa sie wszystkiego, prawda?
Nie należy tak myśleć. To właśnie ten CEL jest lekiem. Pomyśl o nim i nie bój się krzyczeć, płakać. Jeśli ludzie Cię zranili to im powinno być wstyd nie Tobie, Ty nie możesz się poddać.
poniedziałek, 17 listopada 2014
#27
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz