Jak najwięcej takich czystych dni. Bez zbędnego zadręczania się sprawami na, które nie mam wpływu, poproszę.
Na pewne sprawy po prostu trzeba spojrzeć głębiej, albo w ogóle na nie nie patrzeć. Żyjemy wśród ludzi i większość spraw, jakie nas dotyczy dla kogoś innego znaczy więcej. Nikt inny, prócz nas nie jest w stanie zniszczyć nam życia, a to jak podatni będzie podatni na różne wydarzenia zależy wyłącznie od nas. Ktoś, kto w naszym otoczeniu rujnuje swoje życie może zepsuć nam nastrój, wprawić w zakłopotanie, a nawet wzbudzić nienawiść, lecz nigdy nie zdoła nas zepsuć. Być może Twój rodzic jest od czegoś uzależniony, być może jest agresywny albo w życiu po prostu mu nie wyszło. To nie Twoja wina, ani nie Twoje życie. Ty nie masz na to wpływu. Od Ciebie zależy kim będziesz w przyszłości, jak ułożysz swoje życie. Pewne sprawy bolą, przez pewne nie możemy spać, a z oczu lecą nam łzy. My sami chcielibyśmy by to wszystko wyglądało inaczej. Nie masz wpływu na to, gdzie dorastasz, ale masz wpływ na dzieciństwo i wspomnienia swoich dzieci. Jeżeli ktoś Cię zaniedbał pokaż, że Ty umiesz lepiej.
Nawet nie wiecie jak dużo czasu minęło aż do tego doszłam i jak trudno było to napisać. Łał.
Życie jest takie, za jakie je uważasz. Nikt nie jest w stanie pozbawić nas celu. Gdy w coś mocno uwierzysz osiągniesz to. Jesteś taki za jakiego siebie uważasz, pod warunkiem, że patrzysz na swoje czyny. Robisz to, co chcesz i zrobisz wszystko o czym marzysz pod warunkiem, że nie uwierzysz w to, co złego o tym miejscu powiedzą Ci inni. Bądź kim chcesz, a jeżeli jeszcze nim nie jesteś, odkryj w sobie siebie.
Hmm... Z radością stwierdzam, że Twoje wpisy są motywujące.
OdpowiedzUsuńDo większosci z tego co tu napisałaś zdążyłam sama dojść :) jednakże zgadzam się z Tobą, to my kierujemy swoim życiem, my wybieramy drogę. I nawet jeśli wybierzemy źle to nie ma co zwalać na innych całej winy, bo każdy człowiek popełnia błędy ;)
To źle? Błędy są wspaniałym nauczycielem. :) To znak, że potrzebujemy jeszcze czasu, by zrobić to dobrze :),
UsuńBardzo dziękuje :)
Bardzo ciekawy blog, Natalio. Muszę przyznać, że niekiedy czytając Twoje teksty zastanawiam się skąd w tak młodej osóbce to doświadczenie życiowe. Twoje teksty służą mi również jako hasła motywacyjne na każdy dzień! Jesteś niesamowicie utalentowaną i mądrą nastolatką. Jako że jestem Twoją stałą czytelniczką, życzę Ci dalszych sukcesów i gorąco pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń"stałą czytelniczką" - brzmi cudownie :)
UsuńW takim bądź razie zrobię wszystko, by Cię nie zawieść :)
To fantastyczne, że mogę kogoś motywować Łał :D