Witajcie, jak święta? :) Mam nadzieję, że pełno w nich radości, miłości i bliskości.
Niewyobrażalnie cieszę się, kiedy w okresie świątecznym ludzie pokazują swoje ludzkie oblicze... ba! co niektórzy potrafią się nawet uśmiechać. Szkoda tylko, że tak cudownie i bajkowo w dużej części świata jest tak tylko w święta... albo nawet i podczas nich ból przewyższa poziom szczęścia.
Przyszło nam żyć w Polsce, wśród rodaków, którym ciągle coś nie pasuje. Podobno Polska to piękny kraj, tylko ludzie coś stwórcy nie wyszli... Postawmy tu kropkę i zmieńmy to. Między nami żyją aniołowie. Jestem tego pewna. Nie mają skrzydeł, aureoli również nie posiadają. Na pierwszy rzut oka niczym szczególnym się nie odróżniają. Zapewne, gdyby tak postawić kilku aniołków obok siebie to nic specjalnego również by ich nie łączyło. Chodzą po tych samych ulic, robią to, co inni, oddychają tym samym powietrzem, smucą się, płaczą i tęsknią. Nie istnieje też żaden klub w którym się spotykają, ani specjalne wymogi, by się nim stać.
Obawiam się, że na świecie za mało osób zdaje sobie z tego sprawę, a w szczególności w Polsce.. Może i ludzie, posiadają tu mniej niż powinni i często zostają okradani przez własne państwo, lecz mają coś, co może uczynić ich aniołem, a nikt nie jest w stanie im tego odebrać. Serce. Nie przykrywaj go warstwami zbędnych myśli i uprzedzeń. Pozwól mu działać. Pomagaj i walcz o lepsze jutro dla innych. Odsłoń chmury z nieba człowiekowi, który nie jest w stanie tego zrobić, albo chociaż je przesuń jeśli na więcej Cie nie stać. To, co robisz czyni Cię wyjątkowym, bo to, co robisz kształtuje to, jaki jesteś. Nie zamykaj dłoni. Daj to, co możesz dać, choćby było tego bardzo mało. Okaże się, że miałeś więcej niż myślałeś. Jesteś stworzony do czynienia dobra dla siebie i innych.
Za oknami tak szaro i ponuro, podarujmy ludziom powód do uśmiechu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz